Czytanie moim życiem i Bestseller Stefana Dardy- Czarny Wygon

0 Flares Facebook 0 Google+ 0 Email -- 0 Flares ×

Średnio czytam jedna lub dwie książki tygodniowo. Oprócz tego recenzuje dla Was książeczki dla dzieci i zazwyczaj mam do zaopiniowania takie dwie pozycje w tygodniu. Co daje dość pokaźny wynik około ośmiu pozycji czytelniczych miesięcznie. Zdecydowanie dzięki temu podwyższam wskaźnik ilościowy przeczytanych książek w Polsce, tym bardziej, ze wielu z Was nie miało ani jednej książce w ręku, a co tu dopiero mowić o jej przeczytaniu. Jest to dla mnie niewyobrażalne i niezrozumiałe. Ale nie o krytyce chciałam tu pisać, każdy żyje tak jak chce a czytanie jest sprawa indywidualną każdego z nas.
W każdym razie mi sprawia to ogromna przyjemność bez której nie wyobrażam sobie życia. Każdy dzień zaczynam oraz kończę przeczytaniem chociażby jednego rozdziału. Dzięki temu, w zależności jaki typ książki to jest oczywiście, treści zawarte w książce ukierunkowują moje myśli przez cały dzień. Książki uczą mnie prostych rzeczy, przypominają o fundamentalnych wartościach i szczęściu dnia codziennego, o małych drobnostkach, o których w życiowej gonitwie zapominamy. Przyznaję się na forum, całkowicie szczerze i bezbronnie- często mi się zdarza płakać czytając książkę.. Wzruszam się uświadamiając sobie jakie mam szczęście. Płacze bo zapominam, że szczescie to nie nowy drogi samochód, nie to co posiadam na sobie i obok siebie, ale to to co,mam w środku i jakim jestem człowiekiem. Jak kocham i potrafię być kochana.
Dlaczego powstał ten wpis? Całkowicie spontanicznie..ale zaczęło się od książki, rzecz jasna.
Zanim przejdziemy do sedna, musicie wiedzieć, ze po wielu latach życia na emigracji wróciłam do naszego kraju. Powróciłam stęskniona za polskim jedzeniem, przyrodą, kultura osobistą żyjących tu ludzi. Tęskniłam za pięknem naszego kraju, które doceniłam dopiero kiedy wyjechałam. Nie tęskniłam natomiast za polskimi filmami, muzyka i ..książkami niestety. Mowa tu oczywiście o autorach i wykonawcach, które prócz kilkunastu przypadkach, nie potrafią powalić mnie na kolana. Nie zrozumcie mnie źle, szanuje i cenie twórczość naszych muzyków i pisarzy, i jest wsród nich wiele fantastycznych pozycji ale nie spotkałam przykładowa książki, która dorównywałaby zagranicznym powieściom. Zaznaczę tylko, że nie mam na myśli biografi i wybitnych literackich dzieł- to jest osobna kwestia. Owszem, jest wiele znanych i utalentowanych pisarek, które ciekawie piszą ale są to da mnie tak zwane wakacyjne historie- do poduchy i zabicia czasu. Sprawiają przyjemność, jednak po przeczytaniu ostatniej strony uciekają z mojej głowy i nigdy juz o nich nie pomyśle i nie powspominam. Jak to się mówi, nie pozostawiają zadry w moim serce. Tak było do czasu, kiedy spotkałam Darde, Pana Stefana Darde, a raczej jego książkę. Obszerne tomisko zwróciło moją uwage z powodu informacji,że mam do czynienia z powieścią grozy. Zwolenniczka i miłośniczka horrorów nie słyszała o polskim horrorze? Moje niedoinformowanie mogę jedynie zgonić na brak mojej osoby w Polsce, kiedy miała miejsce premiera.
Czterotomowy Czarny Wygon zszokował mnie od strony numer 6. Z ogromnym zdziwieniem, które malowało się mojej twarzy odkryłam, ze znalazłam moja książkę roku. Ze jest idealna, taka ja powinna być powieść, która mnie pochłonie bez reszty. Moi rodzice często mówili o mnie, że „zjadam” książki. Pana Stefana pożarłam na śniadanie, obiad i kolacje. Tysiąc stron przeczytałam w kilka dni, a pragnienie dowiedzenia się, co było dalej było tak silne, ze podporządkowałem temu cale dnie. Mieliście kiedyś tak, ze nawet idąc wypuścić psa na dwór trzymaliście nos w książce? Wyobraźcie sobie, ze prawie przez to spadłam ze schodów :) Moc Czarnego Wygonu na moje życie była tak silna, jak moc starzyzny opisana w książce. Mam poczucie, ze podobnie jak w przypadku klątwy zatajenia i ujawnienia, ja muszę podzielić się ze światem o serii Czarnego Wygonu. Niech usłyszy cały świat, że i Polacy tworzą dzieła na miarę światowych bestsellerów. Ale.. Czuje nadal niedosyt. Jest mi mało i chce więcej. Sięgam dlatego po kolejna pozycje Pana Dardy i uśmiecham się na myśl, ze w czerwcu będzie premiera nowej powieści. Na co czekam z niecierpliwoscią.

3 comments on “Czytanie moim życiem i Bestseller Stefana Dardy- Czarny Wygon

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *